Są takie ciasta, do których mam szczególny sentyment 😊 Zaliczyć do nich mogę klasyczną szarlotkę z przepisu ze starego zeszytu, przechowywanego w kuchennej szufladzie. Jest to też ciasto szczególne, bo było to pierwsze ciasto, które samodzielnie, kiedyś, w wieku 11-12 lat upiekłam w jedną z jesiennych sobót. Być może dlatego zapach tej szarlotki kojarzy mi się z moim dzieciństwem na wsi, a smak jedzonego jeszcze na ciepło ciasta sprawia, że nadal przy pierwszym kęsie mam radość i ten błysk w oczach 😊
Szarlotka nie jest z pewnością ciastem fit ;p pomimo użycia dużej ilości jabłek, dodaniu jagód goji (dawniej były to rodzynki). Jej bazą jest kruche ciasto na maśle, śmietanie i białej mące. Oczywiście polecam modyfikację (i np. użycie mąki pełnoziarnistej, cukru trzcinowego i jogurtu naturalnego), która jak najbardziej jest dozwolona i zakończy się sukcesem 😊
Szarlotka jest aromatyczna, lekko wilgotna od jabłek i ma chrupiący, słodki wierzch. Kremowa, pachnąca cynamonem część z jabłek idealnie komponuje się z pozostałymi warstwami ciasta i sprawia, że każdy kęs jest niesamowicie miłym doznaniem 😊
*Nie zapomnijcie śledzić mnie na Instagramie i oznaczać zdjęć z moich przepisów #eatmefitme
Wykonanie
Odrobiną masła wysmaruj formę lub blaszkę do pieczenia. Obsyp spód i boki bułką tartą, bo tak robiono dawniej 😊 Dziś możesz użyć do wyłożenia blaszki papieru do pieczenia .
Do dużej misy wsyp 500 g mąki, wymieszaj z proszkiem do pieczenia, cukrem i ziarnami z ½ laski wanilii (możesz jak dawniej dodać cukier wanilinowy). Wszystko dokładnie jeszcze raz wymieszaj.
Oddziel żółtka od białek. Białka wstaw do lodówki a żółtka dodaj do sypkich produktów.
Masło wyjmij z lodówki i zetrzyj na tarce o grubych oczkach wprost do miski z mąką i żółtkami. Dodaj śmietanę i zagnieć energicznie ze wszystkich składników ciasto.
Ciasto podziel na 2 nierówne części w wielkości około 1/3 i 2/3 całości. Jedną trzecią ciasta zawiń w kawałek folii aluminiowej lub papieru do pieczenia i włóż do zamrażalnika.
Większy kawałek delikatnie i szybko rozwałkuj, wyłóż na spód formy, wyrównaj i ponakłuwaj widelcem. Formę wstaw do lodówki na minimum 30 minut.
Obierz jabłka i usuń z nich gniazda nasiennie. Połowę z nich pokrój na kawałki, a połowę zetrzyj na tarce.
W garnku o teflonowym dnie rozgrzej 1 łyżkę masła. Następnie wrzuć jabłka, dodaj jagody goji i cynamon. Wsyp płaską łyżkę cukru. Smaż około 15 minut co jakiś czas mieszając aż jabłka puszczą sok i zmienią barwę na lekko brązową.
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Wstaw schłodzone ciasto do piekarnika na około 20 minut. Ważne, żeby trochę się przyrumieniło.
Wyjmij ciasto z piekarnika i wyłóż na nie usmażone jabłka.
Z białek ubij pianę, powoli dosyp 1 łyżkę mąki i chwilę ubijaj. Wsyp opakowanie budyniu waliniowego lub łyżkę mąki ziemniaczanej i chwilę miksuj.
Pianę wyłóż delikatnie na warstwę z jabłek. Wstaw do piekarnika na 5 minut – możesz ten etap pominąć, piana i tak powinna być na tyle sztywna, żeby nie opaść podczas pieczenia.
Ciasto wyjmij z piekarnika. Z zamrażarki wyjmij pozostałą część ciasta i zetrzyj ją na tarce z grubymi oczkami bezpośrednio nad ciastem. Następnie delikatnie rozłóż wiórki na cieście, żeby było w miarę równomiernie przykryte ostatnią warstwą.
Ponownie wstaw ciasto na 45 minut do nagrzanego piekarnika, czyli w temp. 180 stopni
Ciasto po upieczeniu delikatnie wyjmij z piekarnika i odstaw do ostygnięcia. Możesz je przed podaniem posypać niewielką ilością cukru pudru.
Składniki
2 kg jabłek
opcjonalnie 50 g jagód goji lub rodzynek
2 łyżeczki cynamonu
500g mąki – najlepiej krupczatki lub tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
250g masła prosto z lodówki + 1 łyżka do usmażenia jabłek
3 jajka w rozmiarze L
2 łyżki śmietany
½ szklanki cukru
budyń waniliowy lub 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
ziarna z ½ laski wanilii lub 30g cukru wanilinowego
opcjonalnie cukier puder do posypania
2 łyżki bułki tartej
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, odwiedź mój Fanpage na Facebooku – będziesz na bieżąco z kolejnymi pysznymi wpisami 😀
W życiu nie warto stresować się zajęciami WF, szczególnie będąc na studiach! 👩🏼🎓👨🏼🎓 Mam na to potwierdzenie tych 240 cudownych ludzi z semestru letniego na @uniwersytetwarszawski 📚 Tu można wybrać z ponad 50! dyscyplin.
A Ty? Jakie masz skojarzenie z zajęciami WF? #wf #trening #studia #studenci #uniwersytetwarszawski
[reklama] #orientana Pilnie potrzebujesz efektu glow, blasku? Chcesz to zrobić naturalnie i bezpiecznie? Tak żeby rozjaśnić przebarwienia, które btw nie znają wieku!? Ja niestety odkryłam, że przebarwień mam coraz więcej, a na co dzień muszę tryskać energią, bo 💃 w rytmach latino bez blasku ✨ byłby bez sensu. I tu samo przyszło rozwiązanie - polska marka @orientana wypuściła limitowaną serię produktów Hello Papaja z najbardziej stabilną formą witaminy C, oczywiście bez parabenów, silikonów itp. Powiedziałam - spróbuję znów mieć zdrowy blask skóry i przy okazji zmniejszyć przebarwienia :)
Jeśli też tak jak ja preferujesz naturalną pielęgnację, to w drogerii Rossmann od 22 marca do 4 kwietnia ta limitowana seria jest w świetnej promocji. Znajdziesz obłędnie pachnące produkty:
💚energetyzujący krem na dzień
💚Serum rozjaśniające przebarwienia
💚Mikrozłuszczający krem na noc
💚Rozjaśniający krem-maska
#hellopapaja #glowzhellopapaja #naturalnapielęgnacja #naturalnekosmetyki #instars #współpracareklamowa
Jazdy konno w chmurach nie miałam na liście marzeń 🫠 Bałam się okropnie 💪 ale widoki na Andy Kolumbijskie były obłędne ⛰️
Gracias, @fincalaarrinconada por la increíble cabalgata entre las nubes, una experiencia mágica e inolvidable.
🇨🇴 Kolumbia ⛰️Góry 🐎 jazda konno 🌎 podróż na własną rękę 🧳 Ameryka Południowa 🌴
#kolumbia #podróże #medellin #horseriding #andy #colombiatravel
Ludzie - ich pasje, ich siła, ich historie i zwykłe życie. Serce Kolumbii bije w rytm pięknej codzienności tych ludzi. Dzięki nim poczułam, że to zupełnie inny rytm 💖
#kolumbia #colombia #colombiatravel #backpacker #podróże #cartagena #medellin #caribbeanvibes #people #ludzie #gente #islasrosario
Zrobisz ze mną w 15 minut pinsę w wersji romantycznej z obłędnym majonezem z truflami? 🍄🟫 Ten smak zapamiętasz na długo! Przepis w opisie ⤵️
#współpracareklamowa z cudowną @zigantetartufi z Chorwacji 🇭🇷
Zakochałam się w połączeniu majonezu z truflami! Do tego jeszcze jest to wersja light i jest tak intensywna w smaku, że wystarczy odrobina, by całe danie nabrało nieziemskiego smaku trufli! Obłęd totalny 🫠
A sam przepis jest tak prosty, że nie potrzebujesz większych zdolności kulinarnych, żeby ogarnąć to w dosłownie kilka minut. Efekt takiej kolacji? Zostanie w pamięci na długo 😍
Składniki:
✅ gotowa pinsa
✅ majonez z truflami
✅ 100 g mozzarelli
✅ po łyżce prażonych solonych pistacji i płatków z migdałów
✅ odrobina parmezanu
✅opcjonalnie chorizo i rukola do dekoracji
Jak zrobić:
1️⃣ Jeśli masz ochotę to wykrój z pinsy serca 💚💚
2️⃣ Posmaruj cieniutką warstwą Light majonezu z truflami
3️⃣ Posyp posiekaną soloną pistacją i migdałami (możesz je delikatnie uprażyć na suchej patelni - będą przyjemnie chrupać)
4️⃣Ułóż kawałki mozzarelli i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 175 stopni na 8 minut.
5️⃣ po wyjęciu z piekarnika możesz jeszcze posypać całość rukolą.
trufle prosty przepis
#Pinsa #PinsaRomana #TruffleLover #TruffleMayo #Mozzarella #Pistachios #GourmetPizza #Foodie #ItalianFood #FoodPorn #Foodstagram #HomeCooking #Delicious #ZiganteTartufi #TruffleAddict #TrufflePassion #Tartufi #TrufflePizza #LuxuryFood #HandmadePizza #FoodPhotography #TasteTheWorld #PizzaLover #PinsaGourmet #PinsaTime #FoodiesOfInstagram #PistachioLover #TruffleLovers #trufflemagic
Specjalny odcinek „Z kamerą wśród zwierząt i nie tylko” ;) 💚💚💚💚💚
#kolumbia #valentine #valentines #animalslover #colombia #natureofcolombia #walentynki #miłość #loveislove #caribbeanvibes #rosarioislands #FB9272
📍Wyspy Rosario w Kolumbii i moja próba sprawdzenia, czy stałam się turystką kochającą wygodę ;)
Do dziś nie wiem jeszcze jakim cudem udało nam się zamieszkać u jednej z 300 rodzin z wyspy o renomie najbardziej rajskiego miejsca w Kolumbii, znanego z krystalicznej wody, pięknych plaż i nieskażonej przyrody.
I zamieszkaliśmy u Marii i Jose w domku pokrytym liśćmi palmy. Maria uprzedziła, że woda i prąd, a co za tym idzie też zasięg i internet będą z reguły po 18. Cena niska jak za doświadczenie prawdziwego karaibskiego stylu życia w wiosce zamieszkanej przez rdzennych mieszkańców na terenie Parku Narodowego Corales del Rosario y San Bernardo.
Początek był dziwny - czuliśmy się, jakbyśmy weszli w środek czyjegoś świata, ze swoją białą skórą i zbyt ciekawym tego świata spojrzeniem, w butach, gdy inni chodzili boso, z torebką i plecakiem, gdy inni co najwyżej nosili swoje młodsze rodzeństwo na plecach, w okularach przeciwsłonecznych i butelką wody w ręku - takimi orderami turysty zwiedzającego egzotykę. I pierwszy spacer przez wioskę był jak wyczuwanie tego świata, w którym nikt nie słuchał śpiewu rajskich ptaków ani własnych myśli, kontemplując przy tym cudną naturę. Tu każdy słuchał zbyt głośnej muzyki Latino.
Tutaj wyświechtane hasło „życie w zgodzie z naturą” było tak realne, że aż czasem wkurzające lub zapierające dech w piersiach (o tym trochę później). Bo prąd i bieżąca woda to dobra cywilizacji, które nie muszą być dostępne zawsze i wszędzie. Bo żyć w zgodzie z naturą to też żyć w zgodzie ze swoją naturą. Na szczęście mieszkańcy mają piękną naturę :) muzykę też lubię :)
Ciąg dalszy w komentarzach :)
#IslaGrande #RosarioIslands #ColombiaTravel #TropikalnyRaj #CaribbeanVibes #ColombiaParadise #Podróże #SlowTravel #OffTheBeatenPath #TravelDiaries #Karaiby #WyspyRosario #ExoticDestinations #HiddenParadise #NatureLover #BeachLife #AuthenticTravel #LocalExperience #IslandVibes #PlanktonMagic #ColombiaIsMagic #UnspoiledNature #NomadLife #PodróżeMarzeń #ecotravel
📍🇨🇴 Twoje pierwsze skojarzenia z #kolumbia ? Egzotyka i narkoprzeszłość? Może jeszcze kawa i Amazonia?
Czy trzeba być odważnym, żeby wybrać taki kierunek na własną rękę? Pewnie trochę, ja jestem często w życiu cykorem (znajomi potwierdzą) - chęć zanurzenia się w innej kulturze jest silniejsza niż strach.
Kolumbia to może być przygoda, gdy się na nią otworzysz:
1. Nikt mnie nie pytał, czy chce jechać konno do plantacji kawy wąską ścieżką w Andach na wysokości 2100 m n.p.m. Nikt też nie pytał, czy jeżdżę konno :p Jechałam stromo w dół i w górę, krzycząc pod nosem Ayuda i śmiejąc się jednocześnie ze swojego przerażenia.
2. Nikt mnie nie pytał, czy chcę prowadzić łódkę pełną turystów, pod warunkiem, że nadal jedna wolną ręka będę tańczyć reggaeton. Tu przerażenie było mniejsze.
3. Nikt nie wspomniał, że w Kolumbii żołnierze, policjanci z bronią wyglądają groźniej niż w filmach akcji. Tranquila, to dla bezpieczeństwa, tu nikt z ochoty tu nie chowa broni, tylko ją eksponuje.
4. Nie mogłam przewidzieć, że mieszkać będę z tradycyjnej chatce na wyspie, bez utwardzonych dróg, samochodów, a prąd i woda pojawiają się po zmroku, leżąc w hamaku pogadam sobie z papugą.
5. Nie myślałam też, że zwiedzanie w deszczu będzie mnie bawić, a deszczu było sporo.
6. A gdy chciałam kupić kawę w nieturystycznym sklepiku u jakiegoś seniora, ten usadził nas i zrobił prastary rytuał częstując herbatką z liści koki, proszkiem z Bóg wie jakiej rośliny i snując długą historię o mieszkańcach rdzennego pochodzenia.
7. Obłędna przyroda i niebezpieczne dzielnice…długa historia
Moje przemyślenia.
Każda prawdziwa podróż wymaga odwagi - trzeba porzucić oczekiwania i przyzwyczajenia. Można otworzyć wtedy głowę i serce na wszystko, co inne i na swój sposób piękne. W przeciwnym wypadku zostanie rozczarowanie i narzekanie na wszystko - zimną wodę lub jej braki pod prysznicem w domku w rezerwacie, to że prawie nikt nie mówi po angielsku, że hostelowe śniadania są tak proste a łóżko mogłoby być wygodniejsze. Czy naprawdę chcemy temu poświęcać czas na wycieczce i opowiadać o tym po podróży a nie o świecie pełnym kolorów, pięknej natury i ciekawych ludzi?
#colombia #podrozzplecakiem #podróże
🎨 Getsemaní - artystyczna dusza Cartageny i jej kolorowe arcydzieła – murale pełne życia, emocji i opowieści, od portretów lokalnych bohaterów po abstrakcyjne wizje pełne karaibskich barw – każdy mural ma swoją historię do opowiedzenia. To tu tradycja miesza się z nowoczesnością, a ściany budynków stają się płótnem dla marzeń i buntowniczej ekspresji.
Historia tej dzielnicy jest bardzo ciekawa, jak i przemiany społeczne, polityczne i kulturowe Kolumbii 🇨🇴
W czasach hiszpańskiej kolonizacji (XVI-XVIII w.) Cartagena była kluczowym portem dla imperium hiszpańskiego, a Getsemaní – położona tuż za murami głównego miasta – stała się dzielnicą rzemieślników, niewolników i pracowników portowych. To tutaj mieszkali ludzie, którzy budowali potęgę Cartageny, ale sami nie mogli osiedlać się w bogatszym centrum otoczonym murami.
Tętniło tu życie społeczne i handlowe. Powstawały tu małe warsztaty, tawerny i targowiska, a ulice pełne były ludzi różnego pochodzenia – rdzennych mieszkańców, Afrykanów, Metysów i Kreolów.
Pod koniec XVIII i na początku XIX wieku Getsemaní stało się kolebką rewolucyjnych nastrojów.
W XX wieku Getsemaní zaczęło podupadać. Cartagena rozwijała się w innych kierunkach, a dawna dzielnica portowa stała się miejscem zamieszkania ubogich rodzin. Przez lata była uważana za niebezpieczną, pełną przestępczości i zapomnianą przez władze.
W latach 90. i na początku XXI wieku rozpoczęła się jednak nowa era dla Getsemaní. Dzięki rewitalizacji i napływowi artystów, podróżników oraz przedsiębiorców, dzielnica przekształciła się w jedno z najbardziej tętniących życiem miejsc Cartageny.
#Getsemaní #Cartagena #StreetArt #Kolumbia #MuralArt #Getsemaní #Cartagena #StreetArt #Kolumbia #MuralArt #UrbanArt #ArteUrbano #TravelPhotography #HiddenGems #LatinAmerica #HistoricDistrict #CaribbeanVibes #ArtLover #StreetPhotography #WallArt #CultureTrip #LocalCulture #Wanderlust #CityVibes #CreativeExpression #BohemianLife #HistoryAndArt #ColombiaTravel #CartagenaDeIndias
Uwielbiam szarlotkę ! A Twoja wygląda pysznie 🙂
Dziękuję za przepis, ciasto wygląda przepysznie. Wypróbuję to wkrótce 🙂